Kolory, które warto znać na pamięć
W całej Polsce obowiązuje ten sam podział na pięć frakcji. Niebieski to papier, zielony szkło, żółty metale i tworzywa sztuczne, brązowy bioodpady, a czarny lub szary zmieszane. Problem nie leży w kolorach, tylko w kilku odpadach, które notorycznie lądują w złym pojemniku i psują cały wsad do recyklingu.
Najczęstsze pomyłki
- Tłusty karton po pizzy nie idzie do papieru — zatłuszczona część trafia do zmieszanych, czysta wieczko do niebieskiego.
- Paragony z papieru termicznego nie nadają się do recyklingu i idą do zmieszanych.
- Potłuczone szklanki i szkło żaroodporne to nie to samo co butelki — nie wrzucamy ich do zielonego.
- Brudne opakowania po jogurcie nie muszą lśnić, ale grube reszty jedzenia trzeba wytrzeć.
Zgniatać czy nie zgniatać
Butelki plastikowe i kartony po mleku warto zgnieść, żeby zajmowały mniej miejsca — to ułatwia transport i sortowanie. Nakrętek nie trzeba odkręcać; nowoczesne sortownie radzą sobie z nimi bez problemu. Szklanych butelek nie zgniatamy, bo i tak się nie da, a potłuczone szkło utrudnia odbiór.
Bio bez plastikowych worków
Do brązowego pojemnika trafiają obierki, fusy, skorupki jajek i resztki roślinne. Kluczowy błąd to wrzucanie ich w foliowej reklamówce — bioodpady muszą być luzem albo w papierowej torbie czy worku kompostowalnym. Plastik w bio frakcji potrafi zdyskwalifikować cały transport.
Gdy nie wiadomo, gdzie wrzucić
Przedmioty, które nie pasują do żadnej frakcji — stara patelnia, zepsuty czajnik, resztki farby — należą do PSZOK, czyli punktu selektywnej zbiórki. Każda gmina ma taki punkt i przyjmuje je za darmo. Wrzucenie ich do zmieszanych to najprostsza droga, żeby trafiły na składowisko zamiast do odzysku.