Rower bywa najszybszy w mieście
Na krótkich i średnich dystansach w mieście rower często wygrywa z autem i komunikacją — nie stoi w korkach i nie szuka miejsca do parkowania. Do tego dochodzą oszczędności na paliwie i biletach, codzienna porcja ruchu oraz brak spalin. Wbrew pozorom dojazdy rowerem nie wymagają kondycji sportowca ani drogiego sprzętu.
Zaplanuj trasę z głową
Najkrótsza droga samochodem rzadko jest najlepsza dla roweru. Aplikacje rowerowe podpowiadają trasy ścieżkami, przez parki i spokojne uliczki, omijając ruchliwe arterie. Warto przejechać nową trasę raz w weekend, na spokojnie, żeby poznać skrzyżowania i zaplanować, gdzie zostawić rower.
Ubranie i pogoda
- Kilka warstw, które łatwo zdjąć, sprawdza się lepiej niż jedna gruba kurtka.
- Peleryna albo kurtka przeciwdeszczowa ratują w razie deszczu.
- Latem koszulę na zmianę warto zabrać do plecaka albo trzymać w pracy.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Sprawne hamulce, działające oświetlenie z przodu i z tyłu oraz odblaski to podstawa, zwłaszcza jesienią i zimą, gdy szybko robi się ciemno. Kask nie jest obowiązkowy, ale w razie upadku potrafi uratować zdrowie. Jadąc, najlepiej być przewidywalnym: sygnalizować skręty ręką i utrzymywać bezpieczny odstęp od krawężnika i zaparkowanych aut.
Zacznij od kilku dni w tygodniu
Nie trzeba od razu rezygnować z auta. Dwa-trzy dojazdy rowerem w tygodniu to już mniej spalin, niższe koszty i lepsza forma. Wiele osób, które zaczynają od pojedynczych dni przy ładnej pogodzie, z czasem przesiada się na rower na stałe, bo odkrywa, że to po prostu wygodniejsze.