Piekarnik lubi prąd
Rozgrzanie i utrzymanie wysokiej temperatury w piekarniku pochłania sporo energii. Nie znaczy to, że trzeba z niego rezygnować — wystarczy używać go mądrzej. Kilka prostych nawyków sprawia, że to samo danie powstaje przy zauważalnie mniejszym zużyciu prądu, a często wychodzi nawet lepiej.
Piecz kilka rzeczy naraz
Skoro piekarnik i tak jest rozgrzany, warto wykorzystać go w pełni. Dwie blachy zamiast jednej, upieczenie ciasta zaraz po obiedzie albo przygotowanie warzyw na kilka dni do przodu — wszystko to rozkłada koszt nagrzania na więcej posiłków. Pieczenie pojedynczej, małej porcji w wielkim piekarniku jest najmniej opłacalne.
Nawyki, które oszczędzają
- Nie nagrzewaj na zapas — większość potraw nie wymaga długiego rozgrzewania pustego piekarnika.
- Nie otwieraj drzwiczek bez potrzeby — za każdym razem ucieka ciepło.
- Wyłącz wcześniej — rozgrzany piekarnik dopiecze danie resztkowym ciepłem.
- Korzystaj z termoobiegu, jeśli masz — grzeje równomierniej w niższej temperaturze.
Mniejszy sprzęt do małych zadań
Do podgrzania jednej bułki czy małej porcji szkoda uruchamiać duży piekarnik. Toster, opiekacz czy mikrofalówka zrobią to szybciej i mniejszym kosztem. Piekarnik zostawmy do zadań, w których naprawdę jest niezastąpiony — dużych pieczeni, wypieków i potraw dla całej rodziny.
Resztkowe ciepło to darmowa energia
Najprostsza oszczędność to wyłączenie piekarnika kilka minut przed końcem pieczenia. Nagrzane ścianki i blacha jeszcze długo oddają ciepło, które spokojnie dokończy gotowanie. To prąd, za który już zapłaciliśmy — szkoda go marnować, skoro może popracować za darmo.