Statystyczny Polak wyrzuca jedzenie co tydzień
Według badań marnujemy rocznie kilkadziesiąt kilogramów żywności na osobę, a najczęściej lądują w koszu pieczywo, owoce, warzywa i wędliny. Najwięcej wyrzucamy nie dlatego, że jesteśmy rozrzutni, tylko dlatego, że kupujemy bez planu i więcej, niż jesteśmy w stanie zjeść.
Najpierw zajrzyj do lodówki
Zanim powstanie lista, warto sprawdzić, co już mamy. Otwarty słoik, połowa kapusty, jogurt z krótkim terminem — to wokół nich można zaplanować pierwsze posiłki tygodnia. Robienie listy od zera, bez zaglądania do szafek, to najprostsza droga do dublowania zapasów.
Planuj posiłki, nie produkty
- Zaplanuj pięć-sześć konkretnych dań na tydzień, a nie luźny koszyk składników.
- Sprawdź, które składniki powtarzają się w kilku przepisach — kupisz mniej i zużyjesz wszystko.
- Zostaw jeden dzień bez planu na resztki, czyli na opróżnienie lodówki.
W sklepie trzymaj się listy
Zakupy na głodnego kończą się pełnym wózkiem rzeczy, których nie planowaliśmy. Najedzony i z listą w ręku kupujemy spokojniej. Promocje typu trzy w cenie dwóch mają sens tylko wtedy, gdy realnie zjemy dany produkt — w innym wypadku to nie oszczędność, tylko jedzenie kupione na wyrzucenie.
Mądre przechowywanie przedłuża świeżość
Część zakupów psuje się szybciej, niż musi, bo trafia w złe miejsce. Pieczywo lepiej zamrozić w porcjach, niż trzymać tydzień w torbie. Zioła w słoiku z wodą wytrzymują dłużej, a otwarte produkty z krótkim terminem warto ustawić na froncie lodówki, gdzie są widoczne. Jedzenie znika z talerza, a nie z kosza — i to bez liczenia każdego grosza.