Pomoc, która musi być przemyślana
Zimą, gdy ziemia zamarza i pokrywa ją śnieg, ptakom trudno znaleźć pożywienie. Karmnik w ogrodzie albo na balkonie realnie pomaga im przetrwać najtrudniejsze tygodnie. Ale dokarmianie ma sens tylko wtedy, gdy robimy to poprawnie — źle dobrane jedzenie potrafi ptakom zaszkodzić bardziej, niż pomóc.
Czym karmić
- Nasiona słonecznika — niełuskane, to podstawa zimowego menu.
- Słonina niesolona — energetyczny przysmak dla sikorek.
- Orzechy, proso, owies — bez soli, cukru i przypraw.
- Suszone owoce — jabłka i jagody dla drozdów i kosów.
Czego nigdy nie podawać
Wiele produktów z naszego stołu jest dla ptaków szkodliwych. Solony, przyprawiony i przetworzony pokarm, chleb, resztki obiadu czy spleśniałe jedzenie mogą im poważnie zaszkodzić. Szczególnie groźna jest sól, której ptaki nie potrafią wydalić. Zasada jest prosta: karmimy tym, co naturalne i suche, a nie tym, co zostało nam z kuchni.
Karmnik pod kontrolą
Karmnik trzeba regularnie czyścić, bo resztki i odchody sprzyjają chorobom, które szybko rozprzestrzeniają się wśród ptaków. Pokarm dosypujemy w małych porcjach, żeby nie zalegał i nie pleśniał. Karmnik ustawiamy w miejscu osłoniętym, ale tak, by ptaki widziały zbliżające się koty.
Zacznij i nie przerywaj nagle
Skoro już zaczęliśmy dokarmiać, ptaki przyzwyczajają się do tego miejsca, dlatego warto utrzymać karmnik przez całą zimę, a nie rezygnować w środku mrozów. Wiosną, gdy robi się cieplej i przyrody przybywa, dokarmianie stopniowo ograniczamy. To drobna pomoc, która daje sporo radości z obserwowania ptaków tuż za oknem.